WITAMY NA STRONIE PTTK OCHOTA






Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze
Oddział Ochota im. W. Żuławskiego

ul. Częstochowska 11/15 02-344 Warszawa e-mail: poczta[at]ochota.pttk.pl
Strona główna
Wstęp
Zarząd
Siedziba
Turystyka piesza
Turystyka górska
Krajoznawstwo
Kalendarz imprez
Konkursy, spotkania, wystawy
Nasze imprezy
Realizacja zadań ZG PTTK
Pisali o nas
Linki

Kontakt



24 godzinny zegar
12 godzinny zegar




Nasze imprezy
(dla działaczy Oddziału PTTK Ochota)


WITAMY NA STRONIE PTTK OCHOTA






Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze
Oddział Ochota im. W. Żuławskiego

ul. Częstochowska 11/15 02-344 Warszawa e-mail: poczta[at]ochota.pttk.pl
Strona główna
Wstęp
Zarząd
Siedziba
Turystyka piesza
Turystyka górska
Krajoznawstwo
Kalendarz imprez
Konkursy, spotkania, wystawy
Nasze imprezy
Realizacja zadań ZG PTTK
Pisali o nas
Linki

Kontakt



24 godzinny zegar
12 godzinny zegar




WIOSENNA WYCIECZKA DLA DOROSŁYCH


W tegorocznej wiosennej krajoznawczej wycieczce autokarowej, w dniu 15 czerwca 2019 r., uczestniczyło 49 osób. Poprzednia nasza wycieczka do Lublina, w 2004 r., odbyła się w deszczu. Tym razem panował upał nawet do +36 °, ale wg słów jednej z uczestniczek: „pomysł z takim programem wygrał z upałem”.

Pierwszym punktem programu był Karczew. Tu zwiedzanie rozpoczęło się od kościoła św. Wita uważanego przez niektórych za jeden z najpiękniejszych na Mazowszu.


Murowana świątynia została wzniesiona w latach 1732-1737 w stylu późnego baroku z fundacji marszałka wielkiego koronnego Franciszka Bielińskiego. Projekt przypisywany jest Jakubowi Fontanie. W 1865 r. kościół prawie doszczętnie spłonął, odbudowano go, a w latach 1910–1913 mocno rozbudowano. Kolejne zniszczenia przyniósł rok 1944, ale odbudowa przywróciła dawny wygląd. Na jednej z zewnętrznych ścian można zobaczyć oryginalną renesansową (1595) tablicę fundacyjną bogatego kupca warszawskiego Melchiora Walbacha, zmarłego w 1602 r. Wykonana została z czerwonego marmuru.



Wewnątrz w ołtarzu głównym umieszczony jest otaczany kultem wizerunek Matki Bożej Karczewskiej. W prawym bocznym ołtarzu znajduje się obraz „Ukrzyżowanie” będący doskonałą kopią Rubensa.



Zwraca uwagę złocona barokowa ambona o kształcie łodzi skierowanej dziobem w poprzek kościoła. Łódź ozdobiona jest masztem z żaglem, orłem, kotwicą i siecią rybacką, a u dołu przedstawione są fale. Naprzeciw ambony wisi gotycki krzyż.



Szczególnie interesujące dla uczestników wycieczki były obrazy Michała Elwiro Andriollego: „Św. Kazimierz” (1887) w lewym, bocznym ołtarzu i „Chrystus w grobie”, w lewej nawie.



Andriolli ( 1836-1893) - światowej sławy malarz, grafik i ilustrator książek polskich, francuskich i amerykańskich przyjaźnił się z karczewskim proboszczem Feliksem Pyzalskim. Dla kościoła, poza obrazami, zaprojektował i nadzorował wykonanie drzwi wejściowych , które służą do dziś.


Artysta urodził się w Wilnie, a zmarł i pochowany został Nałęczowie. Był synem Włocha, rzeźbiarza, kapitana wojsk napoleońskich, który przybył do Polski z armią napoleońską, ożenił się i osiadł w Wilnie.
Michał Ewiro studiował w Moskwie, w Petersburgu i w rzymskiej Akademii św. Łukasza.

Brał udział w Powstaniu Styczniowym, za co spotkały go represje. Z zesłania wrócił do Warszawy po ułaskawieniu przez cara w 1871 r. W 1880 r. nabył 200-hektarowy pokryty lasami folwark położony koło Karczewa. Wybudował sobie dużą willę z pracownią, a po niej kilkanaście drewnianych domów na wynajem w okresie letnim nad Świdrem, w stylu stanowiącym mieszankę architektonicznych tradycji Mazowsza, zabudowy rosyjskich miast i alpejskich schronisk (Konstanty Ildefons Gałczyński nazwał ten styl „świdermajerem”). Andriolli był właśnie twórcą świdermajera. Mieszkając w okolicach Karczewa wykonał popularne do dziś ilustracje do „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza.

W kościele wisiał przez lata jeszcze jeden obraz Andriollego „Matka Boska Smutna”, który miał symbolizować niewolę narodu.


Dopiero w Karczewie okazało się, że obraz znajduje się teraz w regionalnym Centrum Historycznym Ziemi Karczewskiej Muzeum „Stara Plebania”. Tak więc kolejnym zwiedzanym obiektem była ta placówka. Dzięki uprzejmości Pana Kustosza, którego dosłownie „ściągnęliśmy” z domu, zobaczyliśmy nie tylko „Matkę Boską Smutną”, ale także inne interesujące eksponaty historyczne i dzieła sztuki.



Czas naglił i trzeba było jechać do Lublina, gdzie już czekała na nas znakomita przewodniczka p. Krystyna Basista. Przechodziliśmy od cienia do cienia i tym sposobem udało się bez przeszkód zobaczyć zamek i lubelską starówkę.


Głównym punktem programu było zwiedzenie gotyckiej zamkowej kaplicy Świętej Trójcy fundacji Władysława Jagiełły.





Zdaniem Jana Długosza król przedkładał sztukę wschodnią nad zachodnią, może właśnie dlatego kaplica pokryta jest wspaniałymi freskami bizantyjsko-ruskimi. Unikatowa polichromia zajmuje niemal całą powierzchnię sklepień i ścian.



Zachowany fragment napisu fundacyjnego w języku staro-cerkiewno-słowiańskim umożliwił dokładne datowanie zakończenia wykonania fresków na dzień św. Wawrzyńca, czyli 10 sierpnia 1418 roku, oraz poznanie imienia jej głównego twórcy – mistrza Andrzeja, odpowiedzialnego za realizację całego programu ikonograficznego.

Pośród wielu scen można znaleźć „Modlitwę fundacyjną” - król Władysław Jagiełło klęczy przed Matką Boską, a mały Chrystus unosi rękę w geście błogosławieństwa. W górnej części łuku tęczowego widnieje jeszcze jeden - symboliczny portret Jagiełły uzbrojonego w łuk i kołczan, na siwym rumaku. Anioł wręcza władcy włócznię zakończoną krzyżem i nakłada koronę.





Muzeum w zamku niestety było nieczynne z powodu remontu i obraz Jana Matejki „Unia Lubelska” mogliśmy oglądać tylko na planszy.


Następnym etapem zwiedzania była starówka: bramy miejskie, wąskie uliczki, kamienice w rynku, tablice upamiętniające słynnych lublinian ...W większości kościołów odbywały się śluby (chóralnie zaśpiewaliśmy „sto lat” jednej z młodych par!) i dlatego najcenniejszy zabytek sakralny Lublina, czyli kościół Dominikanów mogliśmy zwiedzić tylko fragmentarycznie. Udało się za to zobaczyć krużganki klasztorne i niewielkie muzeum sztuki sakralnej.






Podczas ostatniej godziny pobytu w Lublinie wycieczkowicze spacerowali indywidualnie, żeby np. zobaczyć kościół katedralny św. św. Janów (z zewnątrz - także śluby), czy Plac Litewski z pomnikiem Unii Lubelskiej z 1826 r. Niektórzy poszli na kawę i lody – przecież było ponad +30° C. Ale nikt nie narzekał!

Fot. Anna Kujawska, Ryszard Solecki, Danuta Wiśniewska
-->


Archiwalne...